niedziela, 19 kwietnia 2015

dekatyzowana sukienka





Witam Was kochani:)))

Od czego zacząć….? może od tego , że przydałoby się troszkę cieplejszych dni. Sama nie wiem czy pomalutku sadzić jarzyny w ogródku ( he,he nawet się zrymowało) a może poczekać jeszcze troszkę aby zimne noce nie zmroziły delikatnych owoców. Gdyby cały czas było tak jak przez te ostatnie dwa dni , to z czystym sumieniem ruszam i działam… he,he. A tak to nie pozostało mi nic innego kochani jak pokaz kolejnej stylówki. Dzisiaj granatowa lekko dekatyzowana sukienka ( w nich chodzę bardzo rzadko) delikatnie rozkloszowana , do której nie omieszkałam założyć wyższych bucików typu „saszki”, Całość okrywa czarna skórzana kurteczka i granatowa torba. Mam nadzieje, że ten zupełnie zwykły styl przykuje Waszą uwagę, pozdrawiam cieplutko:)*