Witam Was
kochani:)))
Tak właśnie dzisiaj Walentynki i pewnie każda(y) z
Was spędza je w gronie swojej ukochanej osoby i nie koniecznie w domu… he, he. Spacer,
kino, kolacja przy świecach, lampka smacznego wina w łóżku usłanymi płatkami róż…itp.
Ja spędzam je w domu w gronie moich kochanych dzieciaków i nowego członka
rodziny jakim jest Tofik. Tak kochani pisałam niedawno, że będziemy mieć nowego
małego przyjaciela i to nasz walentynkowy prezent. Damy mu wspaniały dom i
miłość jakiej z pewnością od nas oczekuje. Moje dzieciaki są prze szczęśliwe, gdyż
na tego pieska czekały bardzo, bardzo długo. Ta wspólna decyzja była podejmowana kilkakrotnie, bo jakby nie było to dodatkowy obowiązek jaki spocznie nie tylko na dzieciach ale i na mnie he,he . Zapewne zastanawiacie się czemu york…?
Otóż moja córeczka ma uczulenie na sierść i musi mieć pieska z włosem a, że
miejsca nie mamy za dużo to właśnie dlatego zdecydowaliśmy się na to maleństwo. Tofik ma zaledwie 8 tygodni a już potrafi dać wielką radość:))).
Zapraszam do obejrzenia- ściskam Was mocno!













